Czasem udaje się profesorom mile mnie zaskoczyć.
Wycieczka do wytwórni sake, by zobaczyć, jak się je
produkuje, miała się pierwotnie odbyć jeszcze w grudniu, ale coś tam nie
wyszło. Potem wersje zrobiły się mieszane, stanęło na tym, że wycieczka ma być
ósmego lutego (tego samego dnia co wypad na narty – BHP kocha takie pomysły!)…
a tu niespodzianka, bo się okazało, że wycieczki...